Paul Bloom, wraz ze swoim zespołem badawczym, przedstawia w książce pt. "To tylko dzieci. Narodziny dobra i zła" tezę, iż podstawy moralności nie są nabywane w toku socjalizacji. Niemowlęta mają swój wewnętrzny "zmysł moralny", czyli umiejętność odróżniania dobra od zła.

      Bloom twierdzi, że nawet tak małe dzieci mają różne oczekiwania wobec ludzi, reagują na niektóre osoby inaczej niż na inne, lubią niektóre głosy i twarze, ale też przewidują zachowania osób, które kierują się fałszywym przekonaniem. Niemowlęta mają tendencje zbliżania się do osób, które wcześniej im pomogły i oddalania się od osób, które ranią, Dzieci przewidują też zachowania ludzi, wobec których ktoś był wcześniej życzliwy lub okrutny.

       Okazuje się, że ludzie są w posiadaniu "zmysłu moralnego" jeszcze przed umiejętnością zachowania się dobrze lub źle. A zatem stają w obliczu konfliktu moralnego i borykają się z poczuciem winy i wstydu. Tego problemu nie mają osoby określone jako psychopaci, patologiczni kłamcy, którzy nie dostrzegają u innych strachu, nie mają uczuć moralnych i szacunku do innych.

    Bloom odróżnia w swojej książce empatię od współczucia i moralności. Skąd bierze się u nas empatia? Może to być automatyczny i nieświadomy stan, ale równie dobrze może to być efekt osobistej decyzji człowieka. Współodczuwane cierpienia jest niezwykle nieprzyjemne, dlatego dzieci czasami reagują na ból innych egocentrycznie, denerwują się oraz same siebie uspokajają. Często jednak już nawet roczne maluchy kierują swoją uwagę na cierpiącą osobę i starają się ją pocieszyć, chociażby poprzez głaskanie i poklepywanie.

       Jeżeli chcesz dowiedzieć się więcej, zachęcamy do sięgnięcia po książkę!



Bloom P., To tylko dzieci. Narodziny dobra i zła, Smak Słowa, Sopot 2015

P. Bloom, To tylko dzieci. Narodziny dobra i zła, Smak Słowa, Sopot 2015r.

Kiedy człowiek zaczyna odróżniać dobro od zła?